czwartek, 25 kwietnia 2019

TO DLA PANI

Siedziałam na drewnianej ławce. Było cicho i pusto wokół. Potrzebowałam tego wyciszenia. Lubię w zabiegany dzień wejść do praskiej katedry, aby przez chwilę pobyć sam na sam ze swoimi myślami. Cały zgiełk panujący na zewnątrz, wydaje się dobiegać z innego świata. Tutaj jest cisza i spokój.

Przymknęłam oczy, siedząc w skupieniu, gdy nagle usłyszałam cichy kobiecy głos. Przepraszam - powiedziała kobieta, która stała tuż obok. Spojrzałam na nią, a ona odezwała się ponownie. Przepraszam, że przeszkadzam, ale czułam potrzebę, żeby to Pani dać. Nim zdążyłam cokolwiek powiedzieć wręczyła mi dwa medaliki. A potem uśmiechnęła się do mnie najserdeczniej, jak to możliwe. 

Nigdy później tej kobiety tam nie spotkałam. Nie wiem, kim była, może moim aniołem? 

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka