niedziela, 19 lutego 2017

Błysk w oczach, ciepło w sercu i nadzieja

W życiu wiele rzeczy ma swój początek i koniec. Wszystko jest etapem, podróżą w nieznane. Chyba najgorsze, co można zrobić to trzymać się kurczowo tego, co odchodzi. Odchodzi, bo przyjdzie nowe, być może lepsze? Kto wie.... Na pewno inne. To prawda, że najwięcej siły traci się na szamotanie - gdy nie chcemy czegoś puścić, szarpiemy się i sprzeciwiamy życiu. Puść... Zobaczysz, co będzie. Otwórz się na nowy dzień i nową siebie...

Uczę się odpuszczać. Uczę się iść naprzód drogą, której nie znam. Nie wiem, co będzie. Czasami się boję, to naturalne. Uczę się zamykać pewne rozdziały mojego życia, żegnać pewnych ludzi, wpajać sobie do głowy, że przecież mam siebie i powinnam być dla siebie najlepszym przyjacielem.

Uczę się przyglądać życiu, smakować codzienności, bo cokolwiek się dzieje - ŻYCIE TOCZY SIĘ DALEJ i dopóty tak jest idźmy z nim pod rękę.

Uczę się ufać zmianom, które nadeszły niespodziewanie, szukać dobrych rzeczy, być wdzięczną, poświęcić czas sobie, a przede wszystkim ufać swoim decyzjom i stawiać swoje potrzeby na pierwszym miejscu. Wyruszam w drogę - ta droga zwie się życiem.


Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka